Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bezpieczeństwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bezpieczeństwo. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 lutego 2013

Analiza stanu bezpieczeństwa ruchu drogowego w okresie 2009-2011 (2007-2011) w zakresie zdarzeń drogowych z udziałem rowerzystów

W ubiegły piątek (8 lutego) zostały ogłoszone konsultacje społeczne Miejskiego Programu Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w Łodzi na lata 2013 - 2015. Jako część programu został wykorzystany specjalnie przeze mnie przygotowany materiał, zatytułowany jak niniejszy post. Osoba odpowiedzialna za redakcję ostatecznej wersji programu nie mogła zmieścić w nim całego materiału poświęconego rowerzystom. Dlatego pozwalam sobie opublikować całość, z uwagi na zebrane w niej informacje, istotne nie tylko z punktu widzenia planowania ruchu rowerowego w Łodzi, ale również z perspektywy łodzianina - użytkownika roweru. Część przedstawiłem już tutaj niemalże przed rokiem. Prezentowana poniżej pozostała część została opracowana w tym samym czasie, i co zrozumiałe nie obejmuje danych za 2012 roku.
Wykres 3. Zmienność liczby zdarzeń drogowych z udziałem rowerzystów w ciągu tygodnia w latach 2009-2011
Wykres 4. Zmienność liczby zdarzeń drogowych z udziałem rowerzystów w ciągu doby w latach 2009-2011
Wykresy 3 i 4 potwierdzają tezę postawioną w oparciu o wykres 2, iż występuje korelacja liczby zdarzeń z udziałem rowerzystów z natężeniem ruchu rowerowego. Aktywność rowerzystów w ciągu roku uwarunkowana jest stanami pogodowymi, w ciągu tygodnia zaznacza się podział na dni powszednie i sobotę-niedzielę, natomiast w ciągu doby aktywność jest związana z porządkiem zajęć, którym oddają się ludzie. Liczba zdarzeń jest przede wszystkim pochodną stopnia wykorzystania roweru jako środka transportu.
Kolejne trzy wykresy odnoszą się do okoliczności zdarzeń.
Wykres 5. Zdarzenia drogowe z udziałem rowerzystów w latach 2009-2011 w podziale na warunki oświetleniowe
Wykres 6. Zdarzenia drogowe z udziałem rowerzystów w latach 2009-2011 według rodzaju zdarzenia
Wykres 7. Przyczyny (okoliczności) zdarzeń drogowych z udziałem rowerzystów w latach 2009-2011, w podziale na sprawców
Wnioski całościowe:
  1. Zdecydowana większość zdarzeń miała miejsce przy świetle dziennym.
  2. Zdecydowana większość zdarzeń to zderzenia boczne pojazdów. Zderzeń tylnych było mniej niż przypadków najechania na pieszego. Zderzeń czołowych było mniej niż przypadków najechania na pojazd unieruchomiony czy wywrócenia się pojazdu.
  3. Dane dotyczące liczby zdarzeń drogowych należy oceniać biorąc pod uwagę natężenie ruchu. Porównując obie wielkości można dopiero mówić o prawidłowo ocenionym prawdopodobieństwie (ryzyku) wystąpienia zdarzenia.
  4. Rowerzyści zawinili w przypadku 31% zdarzeń drogowych z ich udziałem. Kierowcy samochodów byli winnymi 1,6 raza większej liczby tych zdarzeń niż rowerzyści.
  5. Biorąc pod uwagę sposób klasyfikowania przez policjantów przyczyn zdarzeń, najbardziej brzemienną w skutki jest kwestia nieudzielenia pierwszeństwa przejazdu i to na niej należy się skupić chcąc poprawić stan bezpieczeństwa ruchu rowerowego.
Na poniższej mapie przedstawiono 564 miejsca wypadków drogowych z udziałem rowerzystów, których opis pozwalał na jednoznaczne zlokalizowanie. Podobnie jak w przypadku rozkładu w czasie, również rozkład w przestrzeni wykazuje silne powiązanie z drogami najbardziej intensywnie użytkowanymi w codziennych podróżach rowerzystów.
Mapa 1. Rozmieszczenie wypadków drogowych z udziałem rowerzystów w latach 2009-2011 (czarne punkty) na tle sieci głównych dróg (linie różowe) i dróg rowerowych (pogrubione linie czerwone)
Kolejna mapa to kartogram ze skalą obrazującą zagęszczenie wypadków drogowych z udziałem rowerzystów w kwadratowych polach o boku 300 m. Dzięki zastosowaniu tej metody, możliwe było zidentyfikowanie nie tylko skrzyżowań o największej liczbie wypadków z udziałem rowerzystów przy wyeliminowaniu wpływu różnic w zapisach prowadzonych przez policjantów, ale również wskazanie odcinków ulic o większym zagęszczeniu wypadków.
Mapa 2. Zagęszczenie wypadków drogowych z udziałem rowerzystów w latach 2009-2011 w polach o boku 300 m (powierzchni 9 ha; pole czerwone – 15-17 wypadków, pole pomarańczowe – 12-14 wypadków, pola żółte – 6-8 wypadków, pola zielone – 3-5 wypadków, pozostałe pola – 2 i mniej wypadków)
Na podstawie analizy kartogramu, można stworzyć listę punktów (skrzyżowań) i odcinków ulic o największym zagęszczeniu (częstotliwości występowania) wypadków z udziałem rowerzystów. Listę tę zawiera tabela 1.

poniedziałek, 30 lipca 2012

Uwaga, krucjata bezpieczeństwa ruchu drogowego

Fakty:

W ciągu ostatnich pięciu lat (2007-2011) kierujący rowerami spowodowali według oceny policjantów 425 spośród wszystkich 46 747 zdarzeń drogowych (kolizji i wypadków), jakie miały miejsce w tym czasie na terenie Łodzi. Czyli 0,91 procenta (9,1 promili). Powtarzam: według oceny przybyłych na miejsca zdarzeń policjantów rowerzyści zawinili w przypadku 0,91 procenta ogółu zdarzeń drogowych, jakie miały miejsce w latach 2007-2011 na terenie naszego miasta.

Rowerzyści zawinili w przypadku 31% zdarzeń drogowych z ich udziałem, do jakich doszło w latach 2009-2011. Kierowcy samochodów byli winnymi 1,6 raza większej liczby zdarzeń z udziałem rowerzystów niż rowerzyści.

Nie usprawiedliwiam popełniających wykroczenia, potępiam niebezpieczne i nieodpowiedzialne zachowania kierujących rowerami. Jednak jako osoba odpowiedzialna za rozwój transportu rowerowego w Łodzi, a jednocześnie jako obywatel, oczekuję od policji postępowania metodycznego, prowadzonego w sposób proporcjonalny do skali zagrożenia. To z czym możemy mieć do czynienia przypomina nagonkę skierowaną przeciw wyodrębnionej grupie, poszukiwanie łatwej zdobyczy i hołdowanie stereotypom ("Czynione obecnie obserwacje zachowań kierujących rowerami wskazują, że właśnie ta grupa w dużej mierze wykorzystuje przywilej nie posiadania [pisownia oryginalna] żadnych uprawnień do kierowania nie zna zasad i norm ich obowiązujących").

A to co uprawiają osoby pisujące dla dzienników (zwłaszcza jednego tytułu), poza napuszczaniem grup użytkowników dróg (tytuł "Rowerzyści łamią przepisy częściej niż kierowcy" na podstawie 18 przypadków?), można jeszcze nazwać zwykłą głupotą: utwierdzaniem w dobrym samopoczuciu tych, którzy mogą stanowić największe zagrożenie na drogach; przytępianiem  samokrytycyzmu u tych, którzy najczęściej zabijają i ranią. Przy niedostatku kampanii społecznych mówiących wprost o tragicznych konsekwencjach nieodpowiedzialności u kierujących samochodami.

I jeszcze:
Liczba nałożonych mandatów nie równa się częstości popełniania wykroczeń przez daną grupę użytkowników dróg. Jest pochodną działań prowadzonych przez policję.
Przytaczane liczby nałożonych mandatów na pewno nie odpowiadają skali zagrożenia, jaką niosą za sobą nieprawidłowe zachowania poszczególnych grup użytkowników dróg.

Strzeżcie się antyrowerowej krucjaty bezpieczeństwa ruchu drogowego!

środa, 30 maja 2012

Ochrona według polskiej policji

Kiedy po wyjściu z Victoria Station zobaczyłem, że piesi jeżeli tylko żaden pojazd nie zbliża się do przejścia przechodzą mimo czerwonego sygnału, nie zdziwiłem się. Nie jestem w Londynie pierwszy raz.
Kiedy przy Buckingham Gate zobaczyłem policjantów przechodzących wraz z innymi "na czerwonym świetle" poczułem rozbawienie.
Kiedy w drodze powrotnej na Buckingham Palace Road spotkaliśmy policjanta kierującego ruchem pieszych, pilnującego aby mogli bezpiecznie przechodzić przy czerwonym sygnale dla nich, wiedziałem że muszę poświęcić parę słów polskiej szkole bezpieczeństwa ruchu drogowego (profesjonalnie skracanego jako BRD).

*

"20 procent mandatów w Łodzi otrzymali rowerzyści", "Już co piąty mandat dla rowerzysty!" - takie tytuły przyniosły nam w maju lokalne dzienniki. Określenia przedziału czasu, za który odpowiadają te wyliczenia są bardzo nieprecyzyjne ("w ostatnich tygodniach"). Nie można też być do końca pewnym, czy chodzi o samo miasto czy całe województwo.

- Co piąty mandat w Łodzi trafia do rowerzystów. Dlaczego?
- Bo jest ich coraz więcej. Nie wiem, czy wynika to z cen paliwa, czy z mody. Wiem za to, że rowerzyści często nie znają przepisów. Albo z premedytacją się do nich nie stosują, bo trudno uwierzyć, że nie wiedzą, na jakim świetle należy stać, a na jakim jechać - odpowiada młodszy aspirant Robert Olczyk.

*

Rowerzyści w ubiegłym roku przyczynili się do 1,15% ogółu zdarzeń drogowych w Łodzi, 3,52% wypadków ze skutkiem lekkim i 2,66% ze skutkiem ciężkim. Jeżeli chodzi wyłącznie o zdarzenia z ich udziałem, zawinili w 31,4% zdarzeń. W 51,4% zdarzeń z udziałem rowerzystów winnymi byli kierowcy samochodów.

*


- Rowerzyści są łatwym celem? 
- W nikogo nie celujemy. A pan trafił na funkcjonariuszy, którzy pracowali przy akcji "Niechronieni". Często kontrolujemy tych, których nie chroni karoseria, czyli pieszych i rowerzystów - ponownie młodszy aspirant Olczyk.

*


W czwartek "drogówka" przeprowadzi działania prewencyjno-kontrolne pod nazwą "Niechronieni uczestnicy ruchu drogowego". Funkcjonariusze będą kontrolować głównie pieszych i rowerzystów. Akcja prowadzona będzie na terenie całego kraju. Ma na celu zmniejszenie ilości zdarzeń drogowych z udziałem pieszych. Policjanci będą zwracać szczególną uwagę na ich zachowanie na drodze. Podczas działań policjanci będą m.in. propagować używanie przez pieszych elementów odblaskowych oraz właściwego oświetlenia rowerów ("Uwaga - dziś akcja drogówki. Będą wzmożone kontrole" Gazeta.pl Łódź 24.05.2012).

*

Polska zajęła w 2011 r. niechlubne pierwsze miejsce w liczbie zabitych w wypadkach drogowych na milion mieszkańców: Polska 109, Wielka Brytania 32. Ta mapa mówi wszystko na temat tego, jak sobie radzimy z bezpieczeństwem ruchu drogowego.

*

Dzisiaj dowiedziałem się, że 1 czerwca w ramach "Święta cyklistów" w Poleskim Ośrodku Sztuki o bezpieczeństwie na drodze będzie opowiadała sierżant sztabowa Marzena Boratyńska, a wśród uczestników zostaną rozlosowane kamizelki i odblaski.

*

Czy ktoś może słyszał o "Świętach kierowców", na których opowiada się, jak nie zabijać siebie nawzajem, a przede wszystkim innych, w tym owych "niechronionych"? Czy policja może dostarczyć danych, ile mandatów wystawiono kierowcom z powodu niezatrzymania się przed sygnalizatorem S-2 (z "zieloną strzałką")? Albo ile mandatów, poza tymi po zdarzeniach drogowych, wystawiono za nieustąpienie pierwszeństwa rowerzyście? Wszak w ubiegłym roku była to przyczyna 46,7% zdarzeń z udziałem rowerzystów.


wtorek, 8 maja 2012

O jeździe wzdłuż po przejściu dla pieszych

Czuję się w obowiązku zająć stanowisko wobec wczorajszego artykułu "Rowerem po zebrze" autorstwa Huberta Barańskiego zamieszczonego na "Rowerowej Łodzi". Przede wszystkim chciałbym jasno stwierdzić, że jako urzędnik zajmujący się polityką rowerową Miasta, uważam przejeżdżanie wzdłuż po przejściu dla pieszych za zachowanie niebezpieczne i nieetyczne, i jako takie - głupie. Postaram się wyjaśnić, dlaczego w ten sposób przeprowadzam granicę między zachowaniami dopuszczalnymi i nie do zaakceptowania.

1.
Hubert Barański przytacza dane z Systemu Ewidencji Wypadków i Kolizji (SEWiK), mylnie stosując zamiennie pojęcia "wypadek" ("O odpowiedź na pytanie do ilu wypadków z udziałem rowerzystów doszło na łódzkich ulicach..."), "zdarzenie" ("Poprosiliśmy bowiem o podanie liczby zdarzeń z udziałem rowerzystów...") i "kolizja" ("...łódzka Policja odnotowała jedynie 12 takich kolizji..."). Czym się różni wypadek od kolizji i jak się mają one do zdarzeń drogowych, pisałem tutaj. Koniec końców, nie wiadomo czego dotyczą przytoczone w artykule liczby podane przez policję, gdyż nie odpowiadają żadnej z kategorii zdarzeń drogowych spowodowanych w latach 2009-2011 przez rowerzystów przejeżdżających przejścia dla pieszych (co każdy może sam sprawdzić tutaj):
Liczby zdarzeń drogowych i poszkodowanych w wyniku przejeżdżania przez rowerzystów przejścia dla pieszych w latach 2009-2011
Jak widać, liczby zdarzeń spowodowanych przez rowerzystów nie stosujących się do Artykułu 26 ustęp 3 pkt 3) Prawa o ruchu drogowym faktycznie nie stanowią znaczącego odsetka ogółu zdarzeń z udziałem rowerzystów. Choć przejeżdżanie przejścia dla pieszych plasuje się na czwartym miejscu wśród przyczyn zdarzeń spowodowanych w latach 2009-2011 przez rowerzystów, zaraz za nieprawidłowym omijaniem (32 zdarzenia) i niedostosowaniem prędkości do warunków ruchu (34 zdarzenia); na pierwszym miejscu jest nieudzielenie pierwszeństwa przejazdu (105 zdarzeń). Częściej niż co dzięsiąte zdarzenie zawinione przez rowerzystę było spowodowane właśnie przez przejeżdżanie przejścia dla pieszych.
Co jednak zwraca uwagę, to liczby pieszych, którzy ucierpieli w wyniku takiego nieprawidłowego zachowania rowerzystów. Częściej to oni są poszkodowani w wyniku jazdy rowerzystów wzdłuż po przejściu niż sami winowajcy. Ogółem w latach 2009-2011 w Łodzi w następstwie wypadków z udziałem rowerzystów 26 pieszych było lekko rannych, a 10 ciężko rannych. Jak widać, jazda rowerem wzdłuż po przejściu dla pieszych stanowi istotną przyczynę wypadków z udziałem rowerzystów, w których piesi odnoszą obrażenia. Narażeni są zwłaszcza ludzie starzy: 10 z 18 osób potrąconych przez rowerzystę przejeżdżającego po przejściu to ludzie w wieku 60 lat i więcej. W ubiegłym roku zdarzył się też przypadek ciężkiego zranienia czterolatka.

2.
Napisałem, że jazda po przejściu dla pieszych jest również nieetyczna. Jest tak, gdyż stanowi widomy dowód na nierespektowanie przyjętych reguł. Nie zgadzam się na relatywizowanie poparte jakimikolwiek, mniej lub bardziej prawidłowymi, statystykami zdarzeń. Po prostu takie zachowanie stawia całą grupę użytkowników rowerów w złym świetle i utrudnia działania na rzecz poprawy warunków przemieszczania się za pomocą rowerów, dostarczając wygodnego argumentu wszystkim tym, którym z rowerem jest nie po drodze. Zgoda na proporcjonalność ciężaru kary nie oznacza akceptacji dla jaskrawego łamania prawa. Choćby z przyczyn taktycznych.

3.
Jazdę wzdłuż po przejściu dla pieszych zaliczam do kategorii zachowań nieakceptowalnych również dlatego, że nigdzie w Polsce nie jest ona dozwolona. W przeciwieństwie do np. jazdy "pod prąd" na ulicach jednokierunkowych, która w niektórych miastach w naszym kraju jest dopuszona na podstawie samych znaków pionowych (bez wyznaczania kontrapasa).

4.
Prywatnie, zdarza mi się przejeżdżać wzdłuż po przejściu dla pieszych lub tuż obok przejść. Tak jak zdarza mi się nie stosować do czerwonego sygnału na skrzyżowaniach (np. podczas wyścigów ulicznych), jeździć po chodniku i popełniać inne wykroczenia. Z pełną gotowością przyjęcia kary, w przypadku zatrzymania przez policję. I nie uważam za hipokryzję jednoczesnego publicznego nawoływania, by nie jeździć po przejściach. Po prostu, dla spójności przekazu, jasności sytuacji ważne jest, aby wyraźnie wskazać przejeżdżanie po przejściach jako zachowanie, które nie powinno się zdarzać, ani tym bardziej stać się regułą. Z uwagi choćby na tych 17 pieszych potrąconych w latach 2009-2011.

środa, 21 marca 2012

Wykroczenia popełniane przez rowerzystów

Wraz z nadejściem wiosny i pojawieniem się większej liczby rowerzystów na ulicach miasta (dotychczas zaobserwowaliśmy dwie fale wzrostu ruchu - 1 i 15 marca), temat zostaje dostrzeżony przez dziennikarzy. Również tych tytułów, które specjalizują się w kontrowersjach. Po materiale, w którym redaktor "Expressu Ilustrowanego" zastanawiał się, czy czarny kolor stojaków ma związek z lokalizacją w sąsiedztwie miejsca kultu religijnego (faktycznie wynika z umiejscowienia w zabytkowym otoczeniu), ten sam dziennikarz zwraca z kolei uwagę na wykroczenia popełniane przez rowerzystów. W związku z przytoczonymi informacjami i załączonymi fotografiami, proszę o nieszafowanie zdrowiem własnym i pieszych oraz niedostarczanie funkcjonariuszom pretekstu do łatwego wystawiania mandatów.
  1. Jazda wzdłuż po przejściu dla pieszych jest zabroniona w myśl Art. 26 ust. 3 pkt 3) Prawa o ruchu drogowym i zagrożona mandatem w wysokości 100 PLN.
  2. Jazda bez świateł z przodu i tyłu oraz odblasku z tyłu jest sprzeczna z par. 53 ust. 1 i 2 Rozporządzenia ws. warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia i zagrożona mandatem w wysokości 100 PLN.
  3. Przejeżdżanie na czerwonym świetle jest niedozwolone w związku z Art. 5 ust. 1 PoRD i zagrożone mandatem w wysokości od 300 do 500 PLN.
  4. Jazda wzdłuż po chodniku poza trzema wyjątkami opisanymi w Art. 33 ust. 5 PoRD jest zabroniona w myśl Art. 26 ust. 3 pkt 3) PoRD i zagrożona mandatem w wysokości 50 PLN.
  5. Niekorzystanie z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów jeśli są wyznaczone dla kierunku w którym się poruszamy lub zamierzamy skręcić jest niedozwolone w myśl art. 33 ust. 1 PoRD i zagrożone mandatem w wysokości 100 PLN.

wtorek, 13 marca 2012

Przedwiosenne porządki c.d.

W najbliższych dniach powinny zostać wprowadzone kolejne zmiany, które albo wyjaśnią sytuację w danym miejscu, albo wpłyną na poprawę (przynajmniej według zamierzeń) bezpieczeństwa jazdy na rowerze.

Po skrzyżowaniu ulic Wieniawskiego i Braterskiej, na kolejnym skrzyżowaniu w ciągu drogi rowerowej wzdłuż drogi krajowej nr 1 (al. Włókniarzy - al. Jana Pawła II) na którym nie ma sygnalizacji świetlnej zostanie zdjęty znak B-9 "zakaz wjazdu rowerów". Tym razem chodzi o skrzyżowanie z ulicą 11 Listopada.
Znak był umieszczony w takim miejscu, że nie wiadomo w jaki sposób osoba poruszająca się na rowerze właściwie miałaby się do niego zastosować. Nie można było się ewakuować z jezdni ani na chodnik, którego po prawej stronie ulicy 11 Listopada w tym miejscu nie ma, ani na przejście dla pieszych w poprzek tej ulicy, z tych samych powodów. Ani nawet nie można było skręcić w lewo w kierunku najbliższego chodnika bo na środku jezdni jest wymalowana linia podwójna ciągła.
Niestety, ale sytuacja na pozostałych skrzyżowaniach alei Włókniarzy i Jana Pawła II posiadających sygnalizację świetlną, których nie można przejeżdżać na rowerze po jezdni, jest bardziej skomplikowana. Zamierzam w najbliższym czasie wyjaśnić na tym blogu dlaczego.
Można za to próbować poprawić widoczność na skrzyżowaniach, na których była ona dotychczas poważnie ograniczona. W rejonie pięciu skrzyżowań jedni z drogą rowerową pojawią się lustra drogowe.
Skrzyżowanie alei Włókniarzy z ulicą Struga. Droga dla rowerów wyprowadza na przejazd przez ulicę Struga zza ekranów akustycznych

Przecięcie drogi dla rowerów ze zjazdem przy alei Włókniarzy 152. Podobna sytuacja do poprzedniej

Skrzyżowanie ulicy Łagiewnickiej z ulicą Kasztelańską. Rowerzyści jadący z północy wyjeżdżają na przejazd zza ogrodzenia. W latach 2007-2011 na tym skrzyżowaniu miało miejsce sześć wypadków z udziałem osób poruszających się na rowerach. W tym, w trzech wypadkach rowerzyści byli ciężko ranieni. Za każdym razem sprawcą był kierowca samochodu, a przyczyną - nieustąpienie pierwszeństwa (foto: Kubaiverson)

Skrzyżowanie ulicy Wycieczkowej z ulicą Cynową. Chcący włączyć się do ruchu na ulicy Wycieczkowej muszą pokonać stromy podjazd. W trakcie tego zdarza się, że na dużej prędkości przecinają przed jezdnią ulicy Wyciczkowej drogę dla rowerów, nie zwracając należytej uwagi na rowerzystów nadjeżdżających z prawej strony

Skrzyżowanie ulicy Zgierskiej i ulicy Adwokackiej. Oprócz ustawienia lustra, zostaną przestawione znaki stojące w rejonie przejazdu dla rowerzystów, tak by zwrócić uwagę na pierwszeństwo rowerzystów

wtorek, 6 marca 2012

Stan bezpieczeństwa osób poruszających się na rowerze w 2011 r.

Są już dostępne kompletne dane dotyczące zdarzeń drogowych z udziałem rowerzystów 2012 r. Sumy dla poszczególnych kategorii poszkodowanych za cały rok potwierdzają wzrost, który był zauważalny już na podstawie danych półrocznych.
Wykres 1. Poszkodowani w wypadkach z udziałem rowerzystów. Ofiara śmiertelna w 2011 r. to piesza, potrącona przez samochód, który potrącił również rowerzystę. Od września 2008 r. na łódzkich ulicach nie zginął rowerzysta

By móc zbliżyć się do poprawnej diagnozy przyczyn wzrostu, należy porównać zmiany liczby zdarzeń w ciągu roku.
Wykres 2. Zmienność liczby zdarzeń drogowych z udziałem rowerzystów w ciągu roku

Jak widać, na wyniku rocznym zaważyły znacznie wyższe liczby zdarzeń w maju-czerwcu i wrześniu-listopadzie. Natomiast liczby za lipiec i sierpień 2011 r. są podobne do sytuacji w tych miesiącach w latach poprzednich. Przeczyłoby to łatwemu przypisywaniu wzrostu liczby zdarzeń nowelizacji Prawa o ruchu drogowym. Gdyby rzeczywiście nadanie nowych praw rowerzystom przyczyniało się do większej liczby kolizji i wypadków, wzrost uwidaczniałby się przez cały okres po 21 maja, kiedy nowelizacja weszła w życie. Bardziej prawdopodobny wydaje się ogólny wzrost liczby osób używających roweru na co dzień, co tłumaczyłoby też mniejszą liczbę zdarzeń w okresie urlopowym. Tym bardziej że warunki pogodowe w 2011 r. były bardziej korzystne niż w 2010 r.
Średnie najwyższe dobowe temperatury powietrza w maju za okres ostatnich 18 lat to 17 stopni Celsjusza, w 2010 r. było to 16 stopni, a w 2011 r. aż 19 stopni; średnia liczba dni z opadem w maju w ostatnich 18 latach to 14, w 2010 r. aż 27, a w 2011 r. 16 dni.
Podobnie korzystnie wyglądają dane za wrzesień 2011 r. Średnia najwyższych dobowych temperatur powietrza wyniosła wówczas aż 21 stopni, przy 16 we wrześniu 2010 r. i średnio 17 we wrześniu w ciągu ostatnich 18 lat; dni z opadem było w całym miesiącu zaledwie 9, przy 16 we wrześniu 2010 r. i średniej 13 dla września z ostatnich 18 lat.
Wpływ pogody na wielkość ruchu rowerowego może też tłumaczyć stosunkowo dużą liczbę zdarzeń w lipcu i sierpniu 2010 r. Średnia temperatura powietrza w lipcu 2010 r. była wyższa o 4 stopnie od średniej za lipiec z przeciągu ostatnich 18 lat, a średnia w lipcu 2011 r. tylko o 1 stopnień. Za to warunki pogodowe w sierpniu 2010 i 2011 r. były bardzo podobne: średnia dobowa temperatura po 19 stopni (17 stopni w ciągu ostatnich 18 lat), średnia najwyższych dobowych temperatur po 24 stopnie (21 stopni w ciągu ostatnich 18 lat). Tylko liczba dni z opadem się znacząco różniła: 21 w 2010 r. i 15 w 2011 r. Efekt: liczba zdarzeń drogowych z udziałem rowerzystów w sierpniu 2010 i 2011 r. była identyczna.

czwartek, 18 sierpnia 2011

Zdarzenia drogowe z udziałem rowerzystów - dane za pierwsze półrocze

Dzięki pośrednictwu Zarządu Dróg i Transportu wszedłem w posiadanie wyciągu z policyjnych statystyk dotyczących zdarzeń w pierwszym półroczu bieżacego roku. Na wstępie muszę podkreślić rozróżnienie (zgodnie z terminologią Zarządzenia Komendanta Głównego Policji w sprawie metod i form prowadzenia przez Policję statystyki zdarzeń drogowych) na:
  • wypadek drogowy - zdarzenie drogowe, które pociągnęło za sobą ofiary w ludziach...; choć brzmi to śmiertelnie groźnie, chodzi o wszystkie te zdarzenia, w których ucierpiały osoby;
  • kolizję drogową - zdarzenie drogowe, które pociągnęło za sobą wyłącznie straty materialne.
Liczba wypadków z udziałem rowerzystów na terenie Łodzi od 1 stycznia do 30 czerwca 2011 r.: 111. W wypadkach tych zginęła 1 osoba (piesza, potrącona przez samochód, który również potrącił rowerzystę), odnotowano 115 rannych. Liczba kolizji: 54. Zatem w sumie 165 zdarzeń z udziałem rowerzystów, z czego 54 (33%) z winy rowerzysty.

Oto zestawienie tegorocznych statystyk z dostępnymi danymi za pierwsze półrocza czterech wcześniejszych lat (źródło):
  • 1. półrocze 2007 r. - 110 zdarzeń (w 40% sprawcami rowerzyści), 72 osoby ranne, 1 zginęła na miejscu,
  • 1. półrocze 2008 r. - 123 zdarzenia (w 28% sprawcami rowerzyści), 88 osób rannych, 1 umarła w ciągu 30 dni po wypadku,
  • 1. półrocze 2009 r. - 112 zdarzeń (w 28% sprawcami rowerzyści), 80 osób rannych,
  • 1. półrocze 2010 r. - 100 zdarzeń (w 33% sprawcami rowerzyści), 64 osoby ranne,
  • 1. półrocze 2011 r. - 165 zdarzeń (w 33% sprawcami rowerzyści), 115 osób rannych.
Nastąpił zatem wyraźny wzrost liczby zdarzeń (o 65%) i liczby osób, które ucierpiały w wypadkach z udziałem rowerzystów (prawie o 80%). Należy jednak być ostrożnym w interpretowaniu danych, gdyż do takiego wzrostu mogło się przyczynić wiele zjawisk (w kolejności alfabetycznej):
  • niedostateczne rozpropagowanie prorowerowych zmian w Prawie o ruchu drogowym i tym samym ich nieprzyswojenie przez uczestników ruchu,
  • wzrost liczby osób poruszających się na rowerach,
  • wzrost liczby poruszających się samochodów.
Przeciwnikom zmian w Prawie o ruchu drogowym łatwo o upatrywanie powodu wzrostu liczby wypadków przede wszystkim w tych zmianach. Tymczasem odnotowano pogorszenie sytuacji bezpieczeństwa ruchu drogowego w całej Polsce, nie tylko w odniesieniu do rowerzystów (źródło: pierwsza prezentacja):
  • zabitych +17,5%,
  • zabitych pieszych +32,1%.